Najokrutniejszą rzeczą przy zespole podciśnienia śródczaszkowego jest to, że ból nagle znika i kiedy myślisz, że już jest wszystko w porządku - on wraca. Wraca zaraz po tym, kiedy wyjdziesz z łóżka, by przygotować się do pracy. Jest potężny i nie do zniesienia, przez co często kładzie cię znowu do łóżka. Za każdym razem to powtarza się, jak okrutny żart.
Tego dnia rano obudziłam się do pracy i zanim wstałam z łóżka poleżałam chwilę, aby poobserwować jak się czułam i ocenić, czy nadawałam się do pracy. Odczuwałam dziwny dyskomfort i ucisk po obu stronach głowy, ale nie był to ból, więc uznałam, że wszystko wróciło prawie do normy. Wstałam do łazienki i po chwili ból był już z powrotem.